Dotykowo-wyzwalanie i skanowanie – dwa różne światy
Jeśli spędzisz choć trochę czasu w pobliżu maszyn pomiarowych współrzędnościowych (CMM), szybko zdasz sobie sprawę, że wybór sondy CMM zmienia wszystko. Nie chodzi tu jedynie o wybranie czegoś z półki. Sposób, w jaki sonda zbiera punkty pomiarowe, decyduje o prędkości pomiaru, gęstości danych oraz nawet o tym, jakie rodzaje detali można mierzyć. Dominują dwa główne typy sond: sondy dotykowo-wyzwalane i sondy skanujące. Oba typy stykają się z detalem, ale podobieństwa kończą się właściwie na tym.
Jak sonda dotykowo-wyzwalana zbiera punkty
Sondujący czujnik dotykowy CMM działa jak wysoce precyzyjny przełącznik. Grot sondy umieszczony jest na kinematycznym uchwycie, a w chwili, gdy kula rubinowa styka się z powierzchnią detalu, obwód elektryczny zostaje przerwany lub wyzwolony. Maszyna rejestruje pojedynczą współrzędną XYZ w tym dokładnym punkcie, po czym sonda cofa się, przesuwa do kolejnego miejsca pomiarowego i ponownie wyzwalana jest. Ta metoda pomiaru punkt po punkcie jest prosta, odporna i zaskakująco dokładna. Jest często idealnym rozwiązaniem do pomiaru takich cech jak położenie otworów, płaskość mierzona w określonych punktach lub szybkie inspekcje pierwszego egzemplarza na elementach graniastosłupowych. Dane uzyskiwane są jako oddzielne punkty – co jest wystarczające, gdy chodzi jedynie o sprawdzenie, czy wywiercony otwór znajduje się we właściwym miejscu.
Dlaczego sondy skanujące widzą więcej
Sondujący sondnik CMM typu skanującego odrzuca podejście punkt-po-punkcie. Zamiast dotykać powierzchni i cofać się, sondnik skanujący utrzymuje stały kontakt z powierzchnią detalu podczas ruchu maszyny. Przesyła tysiące punktów danych na sekundę, tworząc gęstą cyfrową reprezentację rzeczywistej powierzchni. Jest to przełomowe rozwiązanie w przypadku konieczności analizy kształtu — np. przy pomiarze okrągłości otworu, profilowaniu kształtu profilu lotniczego lub mapowaniu falistości powierzchni uszczelki. Sondowanie stykowe może dać kilkanaście punktów na tym otworze, natomiast skanowanie dostarcza ciągłego pierścienia danych, ujawniając zniekształcenia typu wielogórzność lub eliptyczność, które pojedyncze, rozdzielone punkty mogłyby całkowicie pominąć.
Szybkość kontra gęstość danych
Kompromis nie dotyczy wyłącznie danych. Pomiar dotykowy z wyzwalaniem przez styk jest zwykle wolniejszy, gdy wymagana jest duża liczba punktów, ze względu na konieczność wielokrotnego przemieszczania się, zatrzymywania i wyzwalania. Jeśli do zdefiniowania płaszczyzny potrzebujesz zaledwie pięciu punktów, proces ten przebiega błyskawicznie. Jeśli jednak potrzebujesz pięciu tysięcy punktów, staje się on czasochłonny. Przeciwnie, sondy skanujące ślizgają się po powierzchni i pozyskują ogromne zestawy danych w jednym płynnym przejściu. W środowisku produkcyjnym, gdzie czas cyklu to pieniądz, ciągły strumień danych może drastycznie skrócić czasy inspekcji. Jednak szybkość wiąże się z wyższymi kosztami oraz większą złożonością oprogramowania, dlatego decyzja często zależy od tego, jak dużo informacji o powierzchni rzeczywiście potrzebujesz.
Wytrzymałość i rzeczywistość warsztatowa
Istnieje również inny, praktyczny aspekt. Sondy dotykowe z wyzwalaczem dotykowym są stosowane od dziesięcioleci i charakteryzują się bardzo solidną budową. Radzą sobie z niewielką wibracją, częściowo oleistymi detalami lub środowiskiem warsztatowym, które nie jest całkowicie czyste, bez żadnych problemów. Sondy skanujące są bardziej czułymi urządzeniami. Opierają się na precyzyjnych tensometrach lub innych elementach pomiarowych, które mierzą niewielkie ugięcia głowicy sondy. Ta czułość zapewnia im niezwykłą szczegółowość pomiarów, ale oznacza również, że należy zwrócić większą uwagę na czynniki środowiskowe oraz prawidłowe przygotowanie pomiaru. Jeśli detale poddawane pomiarowi mają postać surowych odlewów o wyraźnej teksturze powierzchni, sonda CMM z wyzwalaczem dotykowym może okazać się bardziej wyrozumiałym rozwiązaniem.
Wymagania oprogramowania do danych skanowania
Nie można również zignorować aspektu oprogramowania. Dane chmury punktów pochodzące ze skanującego sondy są bezużyteczne bez narzędzi do ich interpretacji. Potrzebujesz oprogramowania, które potrafi obsługiwać skany wysokiej gęstości, przeprowadzać analizę kształtu oraz bezpośrednio porównywać zmierzone profile z modelami CAD. Jest to znaczny krok w górę w porównaniu do prostego raportowania opartego na pojedynczych punktach. Zanim zainwestujesz w technologię skanowania, warto zadać sobie pytanie, czy Twój proces programowania i analizy jest gotowy na obsługę tego rodzaju danych. Jeśli nie, dodatkowe możliwości mogą po prostu pozostawać nieużytkowane.
Wybór rozwiązania odpowiedniego dla Twoich części
Ostatecznie wiele warsztatów kończy używaniem obu typów sond. Stojak do sond CMM może zawierać moduł dotykowy wyzwalany przyciskiem do szybkich pomiarów wymiarowych oraz moduł skanujący do sprawdzania krytycznych tolerancji kształtu. Maszyna przełącza się między nimi automatycznie w trakcie wykonywania programu. W ten sposób uzyskuje się szybkość pomiaru punktowego tam, gdzie ma to sens, oraz bogate dane skanowania tam, gdzie rzeczywiście liczy się kształt powierzchni. Decyzja zależy w istocie od rodzaju produkowanych części. Jeśli wytwarzasz uchwyty i proste obudowy, sonda dotykowa wyzwalana przyciskiem prawdopodobnie będzie służyć Ci przez wiele lat. Jeśli natomiast produkujesz łopatki turbin, powierzchnie łożyskowe wałów lub implanty medyczne, dodatkowe informacje uzyskiwane za pomocą sondy skanującej przestają być luksusem i stają się koniecznością.
Spis treści
- Dotykowo-wyzwalanie i skanowanie – dwa różne światy
- Jak sonda dotykowo-wyzwalana zbiera punkty
- Dlaczego sondy skanujące widzą więcej
- Szybkość kontra gęstość danych
- Wytrzymałość i rzeczywistość warsztatowa
- Wymagania oprogramowania do danych skanowania
- Wybór rozwiązania odpowiedniego dla Twoich części